– Kiepski dowcip – powiedziała na głos i znieruchomiała.

- Igrainia... - powtórzył nieswoim głosem. Zerwała się na równe
- To znaczy po tym, kiedy po raz pierwszy
- Nie, nie po bitwie. To znaczy nie od razu. Ocknąłem się kilkaset lat
- Muszę załatwić kilka telefonów - odpowiedział.
znów na chwilę wytrąciło ją to z równowagi.
- Co? Dlaczego?
inny przyjaciel z młodości, z którym pracowała
zawiodła, dlatego nie miała sumienia prosić nikogo o pomoc tej nocy,
pretensję, że za mało zarabiam. Mówiła o tym,
Wiesz, znałeś mnie, kiedy byłam mała. Słodka
- A jednak, tylko trzy dni... - dziwił się Larry.
- Nie. Chciałabym się kochać.
muszę pływać sam. Powinienem założyć spółkę, ale
wybierzemy się gdzieś. W końcu to niedziela.

– Miło cię widzieć.

że teraz, kiedy tyle się dzieje, zacząłem się
181
nie byłam w takim klubie. Chciałam zobaczyć,

przejmuje się jej śmiercią. Powiedział nam,

Ciężarówka z trumną już odjechała. Bentz został sam nad dziuraw ziemi, w której, jak
– Czegoś mniej szalonego?
pojawiała się w każdej rozmowie i która stanowiła część jego życia z Jennifer. Bardzo ważną

- Gdzie ta dziewczyna, która cię zaprosiła? - spytał Jeremy.

O1ivia... stanowi klucz, tak sobie myślę, ostateczny element układanki. Nic go bardziej
przodu, serce waliło jej jak młot. Nie był daleko, ale się odsuwał, patrzył na nią i znikał w
Rebecca wyjęła synowi słuchawkę z ucha.