sobie raport policyjny.

trochę dymu w płucach, a żadne z nich się nie wydostanie, więc
graczy. - Mam teraz grać czy ich przepuścić?
Vanderbiltowie spodziewają się, że w zamian za swoje
- Edward.
- Sama klasyka - wyjaśniła. - I to tylko spokojna.
uda mi się odróżnić jednego obrazu od drugiego. Zresztą,
tłumacząc, że zmieniła numer telefonu, bo wydzwaniał do niej jakiś
pewny, czy jest bezpieczna.
- Stres. Choroba Groosi... I w ogóle...
potknęła się, bo miała buty na wysokich obcasach.
- Kwestionujesz moje słowo?
Shey poczuła przykre ukłucie żalu. Bardzo by chciała
- Dodałam odrobinę mleka i posypałam na wierzchu wiórkami -
mocną kawę, a potem wyszła do ogrodu w nadziei, że zimne powietrze ją

lonego na ekranie. Powtórzyła operację, ale wynik był ten sam. Popatrzyła

ściany.
Tempera gasiła światło. — Nawet nie chcę myśleć, że
dużo o Richardzie Waltersie.

— powiedziała Tempera skromnie.

żeby na razie skoncentrował się na Melissie Avalon i przygotował coś dla nas na jutro.
– Wie pan coś o jej życiu prywatnym? – Rainie nie interesował budżet szkoły. – Gdzie
na najstarszą ze sztuczek.

- Dałem jej zastrzyk, powinien pomóc.

- Pan też musi jedną zjeść - rzuciła energicznie. - Nie będę się czuła
tę sprawę przed rokiem w ramach programu zamykania dochodzeń, które utknęły w martwym
187